Bal Fałszywych Serc
Uśmiechają się jak świt, lecz w swoich słowach niosą noc.
,,Pisanie jest formą wewnętrznej wolności: wolnością nazywania, rozumienia, a czasem przetrwania''.
Uśmiechają się jak świt, lecz w swoich słowach niosą noc.
Bruksela jest miastem, które umiera, nie uginając kolan. Od dawna patrzę, jak gaśnie. Pozostał po niej jedynie lodowaty oddech błąkający się pomiędzy kamieniami, które przestały wierzyć w świt. Na jej ulicach osiadło pradawne zmęczenie niczym wieczny popiół, a każdy poranek przypomina poprzedni, jakby sam czas utracił wolę dalszej drogi. Nawet...
Il courait jadis dans les couloirs dorés des saisons claires,
Le cœur rempli de soleils immenses et de matins incendiés,
Parmi les herbes hautes baignées d'une innocence légère,
Comme si rien au monde ne pouvait encore se briser.